Z pamiętnika aparatki #1

/
47 Comments
Ponad rok temu sama szukałam jakichś informacji, słów otuchy, porad dotyczących życia z metalowymi zamkami na zębach. Szczerze mówiąc znalazłam się wtedy na jakimś forum, jednak ogrom wpisów do nadrobienia trochę mnie zniechęcał. Poza tym muszę przyznać, że ja po prostu tego nie lubię. Jestem aktywna na jednym, jedynym forum i sama się sobie dziwię, że jeszcze tam zaglądam. Chociaż to forum ślubne, zapewne właśnie przez to jeszcze jestem tam obecna. Ale wracając do sedna sprawy, jak już wspominałam poszukiwałam czegoś na temat aparatów ortodontycznych. Chciałam się dowiedzieć czegoś od ludzi, którzy aparat mają lub mieli, niestety to mi nie wyszło. Dlatego teraz wychodzę do Was z naprzeciwka, z wyciągniętą dłonią. W dzisiejszym poście napiszę o kilku sprawach, które mogą Was uspokoić przed założeniem aparatu, może nawet pomogą Wam się zdecydować na aparat. Myślę też, że fajnym pomysłem jest to, abyście zostawiali swoje pytania pod najnowszymi postami z serii, a ja w kolejnych, nowszych postach będę Wam na nie odpowiadać.

1. Przed założeniem aparatu ortodontycznego trzeba mieć wyleczone wszystkie zęby.
Są różne typy ludzi. Jedni stomatologów się nie boją, a drudzy chodzą do nich dopiero wtedy, kiedy nie mogą już wytrzymać z bólu. Ja jestem jakoś tak po środku, chociaż teraz z ręką na sercu mogę powiedzieć, że odwiedzanie mojej pani dentystki to czysta przyjemność. Wcześniej miałam pecha i niestety trafiałam do mało sympatycznych lekarzy co niestety wpływało na moją niechęć ogólnie do stomatologów. Dlatego też przed założeniem aparatu musiałam pochodzić parę razy na plombowanie. Nim jednak zaczniemy leczenie warto udać się do ortodonty. Dlaczego? A no dlatego, że może się okazać, że jakieś zęby będzie trzeba usunąć. Bez sensu wydawać pieniądze na ich leczenie, jak zaraz będzie trzeba się ich pozbyć.

2. Wizyta u ortodonty, odciski, zdjęcia, plan leczenia.
Odciski i zdjęcia rentgenowskie to obowiązkowe punkty przed rozpoczęciem leczenia. Moja ortodontka dodatkowo robiła normalne zdjęcia cyfrowe mojej jamie ustnej. Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie po co to, jednak właśnie ten moment był niesamowicie nieprzyjemny. Wsadzone miałam do buzi lustro, a ona po prostu robiła zdjęcia. Przez te lusterko myślałam, że nie wytrzymam i zwrócę obiad. Na szczęście obyło się bez tego. Jeżeli chodzi o odciski to nie jest to tak nieprzyjemne, jak wspomniane wyżej zdjęcia. Masa którą nakłada się na zęby przypomina nieco ciastolinę. Ta, której używa moja ortodontka smakowała jak guma orbit dla dzieci. Po nałożeniu masy przyciska się ją taką specjalną "łopatką" i czeka niecałą minutę, aż masa zaschnie. Naprawdę nie jest to nic strasznego. Co do zdjęć rentgenowskich to nie ma co się rozpisywać, zdjęcie jak zdjęcie. Nie można się ruszać, trzeba zdjąć biżuterię i tyle.

3. Wyrywanie zębów...
Brzmi strasznie i bardzo mocno zniechęca. Kiedy usłyszałam, że muszę się pozbyć dwóch zębów momentalnie odechciało mi się aparatu. Stwierdziłam, że jestem w stanie żyć z krzywymi zębami. Pierwsza ekstrakcja była z zaskoczenia. Szłam w celu plombowania, jednak po rozwierceniu okazało się, że ząb jest do usunięcia. Najlepsza wizyta z usuwania zębów. Zero stresu przed, a po nie było się już czym stresować. I szczerze? Ekstrakcja nie boli. Człowiek tylko niepotrzebnie się stresuje, sam nakręca przed wizytą. Jasne, nie da się zdenerwowania od tak z siebie wyrzucić, jednak musicie być świadomi tego, że kompletnie nic nie czujecie. Ja po pierwszym niespodziewanym wyrwaniu, na kolejne już świadome szłam nieco mniej zdenerwowana. Całość trwała niecałe piętnaście minut! Większość czasu na fotelu spędziłam w oczekiwaniu, aż znieczulenie zacznie działać.

4. Separatory ortodontyczne.
Czym są separatory? Jak sama nazwa mają one separować. Co takiego? A no zęby, na których będą założone pierścienie. Z moich doświadczeń to właśnie te niewinnie wyglądające gumeczki sprawiają najwięcej bólu. Zakładane są nam cztery takie gumeczki, po obu stronach zęba. Mają one na celu nieco rozszerzyć zęby, aby już w trakcie zakładania aparatu nie było problemu z założeniem pierścieni, które utrzymują aparat. Noszenie ich wspominam najboleśniej. Na szczęście trwało to tylko tydzień. Ulga jaką poczułam po ich ściągnięciu jest po prostu nie do opisania.

Tak jak wspominałam już na początku posta. Jeżeli macie jakieś konkretne pytania odnośnie leczenia ortodontycznego piszcie pod tym postem! Odpowiem na nie wszystkie w następnej części pamiętnika aparatki! :)

Zostawiam Wam jeszcze na koniec zdjęcie z 3 grudnia - dnia, w którym miałam zakładany aparat oraz zdjęcie po pół roku. Różnica jest ogromna! :)


You may also like

47 komentarzy:

  1. Efekt faktycznie jest widoczny :) Długo będziesz jeszcze nosić aparat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z założonymi planami to jeszcze tylko 9 miesięcy :)

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu marzy mi się założenie aparatu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również miałam usuwane dwa zęby. Gdy szłam na pierwszą wizytę to nie wiedziałam co się dzieje bo byłam w takim strachu :) na drugą wizytę szłam już na luzie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam niewielką wadę i chętnie wyprostowałabym swoje zęby, ale rzeczywiście odstrasza mnie wizja wyrywania czegokolwiek. Poza tym nawet nie wszystkie ósemki mi wyrosły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się okazać, że nie będziesz musiała nic wyrywać :)

      Usuń
  5. Oj ja chyba będę musiała się zaprzyjaźnić z ortodontą, ponieważ ósemki bardzo wykrzywiły mi dolną szczękę :( trochę się obawiam bólu i wyrzeczeń, ale czego się nie robi dla pięknego uśmiechu?
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ból nie jest taki straszny, dużo ludzi przesadza i niepotrzebnie w ten sposób straszą innych :)

      Usuń
  6. Witaj. Pewnie nic miłego noszenie żelastwa na zębach, ale nie martw się, jeszcze trochę i sciagniesz,a wtedy ząbki będą jak perełki! Pozdrowienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) wbrew pozorom nie jest tak tragicznie :) zostalo mi jeszcze tylko 9 miesiecy noszenia. Szybko zleci. Najwazniensze dla mnie jest to, ze sciagniety bede miala na 100% przed slubem :)

      Usuń
  7. Kiedys chciałam miec aparat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam troszkę krzywe dolne zeby przez te nieszczęsne 8 właśnie... Ale to niewielki problem i widoczny tylko dla tych, którzy zechcą sie ostro przyglądać :D powodzeńia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Jeżeli nie widać, że zęby nie są idealnie proste to świetnie ;)

      Usuń
  9. Też kiedyś miałam aparat i efekty są rewelacyjne do dziś :) Nawet było mi smutno, kiedy zdjęto mi druciaka, bo bardzo się do niego przywiązałam i moim zdaniem wygląda super. Ale od tych pierścieni popsuły mi się zęby (te na których pierścieniebyły założone) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej co się stało z tymi ząbkami? Trochę mnie teraz przestraszyłaś.

      Usuń
  10. Miałam aparat- nosiłam go bodajże 2,5 roku :) Nie wspominam tego źle, aczkolwiek czasem Pani zapominała mi przyciąć drucik na końcu po wymianie i policzek miałam troszkę poraniony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zawsze pyta czy nic mnie nie podrażnia. Jak co się dzieje to od razu jej mówię. Jeszcze mi się nie zdarzyło, aby drucik mnie kuł :)

      Usuń
  11. też jestem aparatka:D prostuję sobie dolne jedynki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no proszę! :) Ile jeszcze będziesz musiała nosić? :)

      Usuń
    2. ortodontka mówiła, że mam nosić aparat około roku, założyłam w grudniu, także sądzę, iż przed świętami będę mieć go już z głowy, a raczej z zębów :P

      Usuń
    3. A to szybciutko! :) Fajnie, że tak krótko!

      Usuń
  12. Ja kiedys mialam ten ściągany aparat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też taki miałam dawno, dawno. Ale go nie nosiłam :)

      Usuń
  13. Półtora roku temu ściągałan aparat;)
    Uważam, że aparat dodaje każdemu młodzieńczego uroku! Jedynym dla mnie minusem było jedzenie w nim (resztki jedzenia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :) Też nie przepadam za jedzeniem szczególnie w publicznych miejscach, bo to nieco uciążliwe właśnie przez resztki jedzenia.

      Usuń
  14. Ja nigdy nie miałam aparatu choć mam krzywe zęby i dawniej nawet chciałam nosić, ale teraz już mi chyba to nie potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wychodzę z założenia, że w każdym wieku można aparat założyć, zależy od nas samych. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się tego, że aparat aż tak wpłynie na moje samopoczucie, a raczej prostujące się zęby :)

      Usuń
  15. Uroczo wyglądasz z aparatem. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nosiłam aparat jak byłam w podstawówce, tylko taki ściągany, zakładany na kilka godzin :) Miałam wyrwaną tylko szóstkę, mam dość szeroką szczękę i mam nawet miejsce na dziewiątki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci fajnie, że miałaś tylko jeden ząb wyrywany :) Też taki wyciągany miałam w podstawówce, ale niestety go nie nosiłam... I teraz przyszedł czas na stały :)

      Usuń
  17. Najważniejsze, że mimo aparatu - wciąż pięknie i szczerze się uśmiechasz :) A to ważne! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję Ci za ten post, bo czeka mnie założenie aparatu a nigdzie nie mogłam znaleźć informacji tak szczegółowych :)
    Pozdrawiam, www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała jakieś pytania to śmiało pisz! :)

      Usuń
  19. Fajnie, że jesteś zadowolona! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc początkowo nie byłam, aż tak pozytywnie nastawiona do tych metali ;)

      Usuń
  20. Ja żałuję, że tak długo wzbraniałam się przed aparatem. Mój kiedyś charakterystyczny, wystający kieł już stoi w szeregu z innymi zębami, a nawet rok nie noszę aparatu. Wpis dobry, rozwiewa wiele wątpliwości, szkoda, że nie trafiłam na niego kilka lat temu :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak sama piszę, żałuję że wcześniej nikt na blogu jakimś nie pisał bo z chęcią ten rok temu sama bym takie rzeczy poczytała :) Fajnie, że Twoje ząbki też już się prostują! :)

      Usuń
  21. Miałam około rok temu małą przygodę z ortodontą, mam krzywą jedynkę, Pani ortodontka jednak uznała, że jest to tak mała wada, że bez sensu jest ją korygować, odpuściłam więc, ale nadal odczuwam pewien swego rodzaju dyskomfort

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a to ciekawe że ortodonta stwierdził, że nie warto prostować ;)

      Usuń
  22. Uroczo w nim wyglądasz!
    Ja też zastanawiałam się nad założeniem aparatu, ale moja wada nie jest zbyt widoczna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nosiłam aparat ale taki wyjmowany :), ale ząbki mi sie naprostowały i nie straszę sterczącymi kłami. U Ciebie też ogromna zmiana na lepsze!

    OdpowiedzUsuń